Są dni kiedy nie brakuje Ci słów. Są takie dni kiedy wylewa się z Ciebie rzeka rwących określeń, zdań, myśli, emocji I tego wszystkiego, co nagromadziło się w Tobie przez ostatni czas. Ale są dni kiedy słowa przychodzą bardzo rzadko. Siedzisz wtedy przed pustą kartką wpatrując się w ekran, który nie prowadzi donikąd. Stwierdzasz, że dalsze próby nie przynoszą żądanego efektu, a cała ta mistyfikacja nie ma sensu. Poddajesz się kiedy tak przez kilka godzin próbujesz sklecić jakieś sensowne zdanie. Jakąś mądrość życiową, którą nabyłaś ostatnio. Przecież tyle się dzieje w Tobie I dookoła Ciebie, a Ty nie masz nic do powiedzenia. Jakby Ci mowę odebrano. Jakby Ci język ucięli I palce odrąbali. Cisza. Zupełna cisza. Zaczynasz zastanawiać się czy to normalne. Czy tylko Ty tak masz, czy jeszcze ktoś z Tobą też tak cierpi. Bo to bolesne. Po pewnym czasie, który wypełniony jest brakiem cierpliwości stwierdzasz, że to może jednak ma sens. Że ta cisza gdzieś jednak prowadzi. Że może tyle jest w Tobie I wokół Ciebie, że potrzebujesz na chwilę się uciszyć. Przerwa na oddech. Usiądź spokojnie I zaczekaj. Wszystko wróci, ale wtedy nowe.

Poza paroma stronami książki, ostatnio napisałam tylko to (po obejrzeniu filmu ‘Homecoming’):

You think I don’t know her. How wrong. How

disappointing, I guess. I’ve got my own mind

and my eyes open. I knew it will come. This

moment when you’ll tell me “I’m leaving”.

I’m a big girl. Bigger than her.

I see you. And I see her. Then I see myself.

Looking flawless, but you can’t see that. The

only thing you see is my mistake. But the only

mistake was to believe you. Was my birthday.

I’m a big girl. Bigger than her.

You feel lonely, what? You have nobody to

f***. She is not there with you. You still think

about her. No respect. No regret. I’m f*** broken,

but you don’t give a s***.

I’m on my way. Worthy millions. Still in progress.

I’m like OLimp, can you climb? I’ll give you

some vine. Or you’ll stay with Oh her. Stay safe.

“But I ain’t fucking with nobody” (Beyonce, “Sorry”)

Wkrótce napiszę więcej. Promise.