Please check: https://themostoflit.pl/?p=1477

Jakim paradoksem okazało się, że w czasach kiedy życie nabiera coraz szybszego tempa kazano nam się zatrzymać, przez co wystawiono naszą cierpliwość na próbę.

W czasach kiedy mamy zagwarantowaną wolność, zostaliśmy zmuszeni do przestrzegania wielu zakazów, które dotykają w nasze podstawowe potrzeby. Wirus, z którym walczymy nie jest typowym przeciwnikiem jakiego znamy z historii. To zupełnie inne doświadczenie, inna rzeczywistość, która wydaje się fikcją, matrixem, symulacją, która zdaje się nie mieć końca. Codziennie jesteśmy bombardowani setkami informacji dotyczących zachorowań, zagrożeń, zakazów i wszystkiego na „z” co nie przynosi nam żadnej ulgi. Wręcz przeciwnie, stres wzmaga się z dnia na dzień. Odizolowanie, decyzje polityków oraz wszelkiego rodzaju ograniczenia sprawiają, że narasta w nas złość.

Postawy ludzi są różne: od tworzenia spekulacji, teorii spiskowych, przez panikę, depresję po optymizm i totalna olewkę. Oczywiście można polemizować, która postawa jest słuszna, ale jak w każdej dobie kryzysu ile ludzi, tyle postaw. Są one zależne od wielu czynników.

Warto również wspomnieć o tym, że w tak trudnej sytuacji lepiej się wspierać, a nie budować jeszcze większe bariery. Przecież wirus nie ma koloru skóry, orientacji seksualnej, statusu społecznego, wyznania, poglądów, itp. Zbiera swoje żniwo niezależnie od czegokolwiek. W starciu z wirusem wszyscy jesteśmy po jednej stronie. W tym przypadku wszyscy mamy tego samego wroga. Tak więc okazało się, że podziały tworzymy sami.

Stare powiedzenie „w jedności siła” choć brzmi może zbyt patetycznie i banalnie okazuje się jakże prawdziwe. Każdy z nas przeżywa to trudne doświadczenie na swój sposób, borykając się z wieloma problemami. Dlatego to nie czas na podziały tylko na wsparcie.

What a paradox that at the time when life becomes faster we were told to stop and put our patience to the test.

At the time when freedom is guaranteed, we have been forced to comply with many bans that affect our basic needs. A virus we are fighting is not the typical enemy we know from history. This is a totally different experience, different reality, which seems to be a fiction, matirx, simulacra, which seems to be endless. Everyday we are bombarded with hundreds of information about people becoming sick, threats, bans and everything which does not bring us any relief. On the contrary, stress increases day by day. Isolation, politicans’ decisions and all kind of restrictions make us angry.

People’s attitudes are various: from speculation, conspiracy theories, panic, depression to optimism and total ignorance. Of course, one can argue which attitude is right, but as in any time of crisis, as many people, so many attitudes. They depend on many factors.

It is also worth mentioning that in such a difficult situation it is better to support rather than build even greater barriers. After all, the virus has no skin color, sexual orientation, social status, religion, views, etc. It takes its toll regardless of anything. We are all on one side in the encounter with this virus. In this case we all have the same enemy. So it turned out that we create the divisions ourselves.

The old phrasein unity is strenghth’ although it sounds too pathetic and banal it turns out to be so true. Each of us experiences this difficult time in their own way, struggling with many problems. That is why it is not time fo divisions but for support.